Choć jeszcze kilkanaście lat temu kijki trekkingowe kojarzyły się głównie z doświadczonymi alpinistami (albo z… narciarzami), dziś są niemal obowiązkowym elementem górskiego ekwipunku – od łagodnych pasm po te bardziej wymagające, skaliste. Nic dziwnego – odciążają kolana (co jest kluczowe przy długim zejściu!), pomagają utrzymać równowagę i znacząco poprawiają komfort marszu. Dobrze dobrane kijki potrafią naprawdę zmienić sposób, w jaki pokonujesz trasę – lżej, stabilniej, bez poślizgów i bolących nóg po całym dniu wędrówki. Są naszym cichym wsparciem, niezależnie od tego, czy idziemy przez Pieniny, czy mierzymy się z wysokogórskimi trasami w Tatrach.

Co warto wiedzieć przed zakupem (i co sprawdziło się nam na setkach kilometrów)

Zacznijmy od podstaw: marka nie ma znaczenia. Nawet najdroższe kijki mogą się złamać, jeśli źle użyjesz ich w trudnym terenie. Zamiast skupiać się na logo, zwróć uwagę na jakość wykonania i wygodę użytkowania. To one decydują, czy sprzęt będzie twoim wsparciem w kluczowym momencie, czy tylko dodatkiem, który wozisz w bagażniku.

  1. System Blokowania: Unikaj kijków rozkręcanych (rozporowych). Z czasem gwinty potrafią się luzować przez co kijki same się składają, a w deszczu czy błocie łatwo o zatarcie mechanizmu. Zdecydowanie lepszym wyborem są kijki składane, tzw. segmentowe (np. typu Z-Pole). Składają się z kilku części połączonych linką, więc są stabilne, lekkie i zajmują mało miejsca w plecaku.
  2. Pasek przy uchwycie: Pasek powinien być regulowany i dobrze dopasowany do dłoni. Dzięki temu nie musisz kurczowo trzymać kijka, co zapobiega zmęczeniu i otarciom – co jest zbawienne na wielogodzinnych podejściach. Ważna zasada: nie ściskaj kijka! Opieraj się na pasku, który przeniesie ciężar na przedramię. Jeśli po kilku minutach marszu czujesz, że pasek cię uwiera albo jest zbyt luźny, popraw go. Dobrze ustawiony pasek to połowa sukcesu.
  3. Materiał Uchwytu: Wybieraj modele z pianki lub korka – są lekkie, przyjemne w dotyku i zapobiegają powstawaniu odcisków. Gumowe rączki wyglądają solidnie, ale przy dłuższym marszu mogą powodować potliwość dłoni i otarcia, szczególnie w ciepłe dni.

Jak dobrać długość kijków? Klucz do ratowania kolan

To punkt, którego wiele osób nie docenia, a ma ogromny wpływ na komfort marszu. Idealna długość to taka, przy której ramię tworzy kąt prosty (90∘), gdy trzymasz kijek w dłoni, a grot dotyka ziemi. Jeśli musisz unosić ramię zbyt wysoko lub mocno się pochylać – kijek jest źle dopasowany.

Na szlaku stosujemy zasadę dynamicznej regulacji:

  • Na bardzo stromych podejściach: kijki warto nieco skrócić (o ok 5 cm), żeby zwiększyć siłę odepchnięcia i ułatwić marsz.
  • Przy bardzo stromych zejściach: można je wydłużyć (o ok 5 cm), by zapewnić sobie lepszą stabilność i maksymalnie odciążyć kolana.

Kiedy kijki schować? Bezpieczeństwo ponad wszystko

Choć kijki trekkingowe są niezwykle pomocne, są sytuacje, w których lepiej je schować. W wymagającym terenie są momenty, gdy kijek staje się przeszkodą, a wolne ręce są niezbędne. Przy wspinaczce, pokonywaniu łańcuchów, eksponowanych przejściach czy stromych zejściach po skałach, kijki mogą bardziej przeszkadzać niż pomagać. Wtedy warto je złożyć i przyczepić do plecaka – większość plecaków trekkingowych ma specjalne troki lub uchwyty do tego celu. Dzięki temu masz wolne ręce i możesz bezpiecznie korzystać z asekuracji.

Pro tip od Everest Girls

Zanim ruszysz z kijkami w góry, poćwicz z nimi w łatwiejszym terenie. Nawet krótki spacer po lesie czy parku pozwoli ci nauczyć się rytmu kroków i pracy rąk, dzięki czemu na szlaku wszystko stanie się naturalne. To także świetny sposób, żeby sprawdzić, czy paski, długość i uchwyty są dobrze dopasowane. Lepiej zrobić korekty wcześniej, niż kombinować już w połowie podejścia.

Zwróć uwagę na to, by wbijać kijek naprzemiennie z przeciwną stopą – to najbardziej efektywny sposób, który zaoszczędzi ci energii. Może to głupie porównanie, ale wyobraź sobie jakbyś chodziła “na czterech łapach” – dokładnie o to chodzi w kijkach, zapewniają napęd 4×4 w górzystym terenie.

Kijki trekkingowe to coś więcej niż tylko sprzęt – to wsparcie, które czuć przy każdym kroku. Dają pewność na śliskich kamieniach, pomagają przy długich zejściach i pozwalają utrzymać tempo nawet wtedy, gdy nogi już trochę protestują. Ale jak ze wszystkim w górach – liczy się praktyka. Po kilku wyjściach sama poczujesz, jak ogromną różnicę robią dobrze dobrane kijki.

Nie muszą być najdroższe, nie muszą być z najnowszej kolekcji. Wystarczy, że będą wygodne, lekkie i dopasowane do ciebie. Bo w końcu nie sprzęt zdobywa szczyty – tylko Ty. Do zobaczenia na szlaku! 💙